Rada Polityki Pieniężnej podjęła ważną decyzję. Co postanowili?

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zakończyła dzisiejsze posiedzenie, ogłaszając decyzję w sprawie stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego. W obliczu niepewności gospodarczej i zewnętrznych ryzyk, Rada zdecydowała się na utrzymanie obecnych poziomów, co było zgodne z oczekiwaniami analityków i rynku.

Decyzja RPP z 6 maja 2026 r.

Podczas posiedzenia w dniach 5-6 maja 2026 r. RPP postanowiła nie zmieniać wysokości stóp procentowych NBP. Stopa referencyjna, będąca główną miarą polityki pieniężnej, pozostaje na poziomie 3,75 proc. w skali rocznej. Pozostałe stawki ustanowiono następująco:

  • stopa lombardowa: 4,25 proc.
  • stopa depozytowa: 3,25 proc.
  • stopa redyskontowa weksli: 3,80 proc.
  • stopa dyskontowa weksli: 3,85 proc.

Była to ostatnia w tym roku obniżka w marcu, kiedy stopa referencyjna spadła o 25 punktów bazowych z 4 proc. do obecnego poziomu. Decyzja o stabilizacji wpisuje się w strategię „poczekamy, zobaczymy”, obserwując wpływ czynników zewnętrznych, takich jak konflikt w Zatoce Perskiej.

Reakcja rynku i komentarze ekonomistów

Rynek przyjął decyzję z ulgą, ale bez zaskoczenia – jednogłośnie prognozowano brak zmian. Ekonomiści podkreślają, że RPP wchodzi w fazę obserwacji, zwłaszcza wydarzeń geopolitycznych i ich wpływu na inflację. Opinie specjalistów potwierdziły konsensus: stopa referencyjna na 3,75 proc. to stan na co najmniej kilka miesięcy. Rynek wycenia nawet możliwe zacieśnienie o 75 pb. za rok, ale eksperci uważają to za przedwczesne. WIBOR pozostaje stabilny, co wskazuje na brak gwałtownych zmian w kosztach kredytów.

Kredytobiorcy mogą odczuć ulgę w ratach dzięki wcześniejszym cięciom – łącznie o 200 pb. w ostatnim roku – ale dalsze obniżki nie są pewne.

Perspektywy do końca 2026 r. i szanse na obniżki

Do końca roku RPP prawdopodobnie utrzyma stopy bez zmian, choć lipcowa projekcja inflacji i PKB może przynieść nowe impulsy. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja w maju i czerwcu, z ewentualnymi decyzjami w lipcu.

Czy dojdzie do obniżek? Eksperci szacują niskie prawdopodobieństwo – ryzyka inflacyjne, jak polityka fiskalna, ożywienie popytu czy wzrost płac, mogą wręcz skłonić do podwyżek. Przedłużający się konflikt w Zatoce Perskiej wzmacnia ostrożność. EBC też sygnalizuje możliwe zacieśnienie, co wpływa na polską politykę.

RPP podkreśla, że dalsze kroki zależą od danych o inflacji (ostatnio CPI na 2,8 proc. w sierpniu 2025) i aktywności gospodarczej.

Głos prezesa NBP Adama Glapińskiego

Prezes NBP Adam Glapiński, przewodniczący RPP, podczas czwartkowej konferencji prasowej ma omówić decyzję. W ostatnich wypowiedziach sygnalizował ostrożność wobec ryzyk inflacyjnych i zewnętrznych szoków, jak wojna na Bliskim Wschodzie. Napływające dane z regionu przekładają się na „podwyższoną czujność” Rady, gotową nawet na podwyżki, jeśli inflacja przyspieszy.

Glapiński podkreśla tryb obserwacji, co potwierdza dzisiejszą stabilizację. Jego komentarze mogą zaostrzyć retorykę antyinflacyjną, uspokajając rynki, ale temperując nadzieje na szybkie cięcia.

Podsumowując, decyzja RPP to sygnał stabilizacji w burzliwych czasach. Kredytobiorcy muszą uzbroić się w cierpliwość – dalsze obniżki w 2026 r. wydają się mało prawdopodobne, chyba że dane zaskoczą pozytywnie. Rynek pozostaje czujny na kolejne posiedzenia.

Materiał przygotowany przez redakcję Beldom.pl